zycie to surfing...

czwartek, 15 listopada 2012

I got a love...

I got a love that keeps me waiting...



Autor: mj o 19:47 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

Bo w Indonezji życie to surfing, a nie suffering.
O Polce zakochanej w Polsce, myślącej po indonezyjsku.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

  • ▼  2012 (36)
    • ▼  listopada (1)
      • I got a love...
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2011 (59)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (6)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2010 (86)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (17)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (21)
    • ►  lipca (5)


zycie to surfing by myslovitz

Obserwatorzy

Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.